sobota, 7 stycznia 2017

weekend z trylogią SALLA SIMUKKA



 "Czerwone jak krew"



Rok wydania: 2014
Ilość stron: 256
Gatunek: sensacja młodzieżowa


"Siedemnastoletnia Lumikki- uczennica liceum artystycznego w Tampere. Dewiza życiowa: TRZYMAĆ SIĘ Z DALEKA OD RZECZY, KTÓRE JEJ NIE DOTYCZĄ.

Pewnego dnia w szkolnej ciemni Lumikki znajduje dużą sumę pieniędzy. Na większości banknotów widnieją ślady krwi. Kto je tam zostawił? Co ma do ukrycia?
Okazuje się, że w sprawie maczało palce troje uczniów: córka policjanta Elisa, szkolny amant Tuukka i outsider Kasper. Wkrótce Lumikki zostaje wplątana w międzynarodową aferę, w którą zamieszani są rosyjscy gangsterzy i tajemniczy Biały Niedźwiedź. W grze pozorów prowadzonej przez Lumikki stawką jest dobre imię, a może nawet życie jej przyjaciół."

"Białe jak śnieg"

Rok wydania: 2014
Ilość stron: 224


"Lumikki ma już dość rozwiązywania cudzych problemów. Chce odpocząć. W końcu chyba coś jej się należy po tym, jak wpakowała za kratki pół mafijnej rodziny. Kilka dni w Pradze, z dala od domu wydaje się świetnym pomysłem. Zwłaszcza, że Lumikki postanowiła sobie, że nie będzie się wtrącać w nie swoje sprawy. Ale "nie swoje sprawy" same ją znajdą. Na przykład w postaci dziwnej dziewczyny podającej się  za jej starszą siostrę. I bardzo podejrzanej rodziny. I całkiem przystojnego dziennikarza śledczego. I najlepszego czeskiego zabójcy, który postanawia ją dopaść. Wygląda na to, że wakacje trzeba będzie odłożyć na później. . . "


"Czarne jak heban"

Rok wydania: 2015
Ilość stron: 190

"W szkole trwają przygotowania do spektaklu o Królewnie Śnieżce. Lumikki Andersson gra w nim główną rolę. Po kilku próbach z partnerem ze sceny zaczyna łączyć ją coraz bardziej skomplikowana relacja. Czyżby to miała być miłość? A może tylko chwilowa fascynacja?
W tym samym czasie Lumikki dostaje listy od tajemniczego wielbiciela, którego zauroczenie powoli przeradza się w obsesję. Mężczyzna grozi dziewczynie krwawą zemstą, jeśli nie spełni jego żądań. Lumikki stara się odkryć tożsamość prześladowcy, ale żeby ją poznać, będzie musiała się zmierzyć ze swoją mroczną przeszłością. . . "


Nie ukrywam, że ta trylogia była dla mnie wielkim zawodem. Sporo czytałam wcześniej na temat tych książek, miałam zamiar nawet je zakupić, ale z perspektywy czasu cieszę się, że nie straciłam na nie pieniędzy. To byłaby bolesna strata kasy. Po tak dobrych opiniach jakie miała cała trylogia, oczekiwałam czegoś wow, co pobudzi moją wyobraźnię, a nawet przerazi do tego stopnia, że będę się bała zasnąć. Tak, wierzyła, że książki Sally Simukka zakrawają niemalże o kryminał. 

Obiecane tajemnice rzecz jasna się pojawiły, ale ich rozwiązania były niesamowicie przewidywalne.
Także główna bohaterka- Limukki, nie zachwyca. Nie ma poczucia humoru, jest  taka bez charakteru.
Z jej wspomnień wnioskować można, że przez większość życia grała rolę ofiary. Zaskakujące jest natomiast to, jak ta krucha, zszargana życiem osóbka za każdym razem umyka niebezpieczeństwu.
Kreacja tej bohaterki jest nawet zabawna ( z dwojga złego lepiej się śmiać niż płakać) .
                               
                                      "Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać.. ."


Z jednej strony szara mysz, nie chce się w nic wplątać, by nie mieć problemów. A z drugiej dziewczyna ratuje ludzi z opresji i rozwiązuje kryminalne zagadki niczym Horatio Caine z CSI.
                               
                                    "Była sobie raz dziewczynka, która miała tajemnicę. . . "



Na plus można zaliczyć oprawę każdej z książek. Okładki są bardzo ładne i trafiają w mój gust, szczególnie kolorystyka. Drugi aspekt, który mnie zaskoczył to sprawa siostr
y i prześladowcy z ostatniej części.
Nie każda z części była zła. Tak naprawdę z każdą książką było coraz lepiej.
Z pewnością nie jest to zestaw dla osób wielbiących kryminały, gdyż zagadki jakie przygotowała dla czytelnika Salla Simukka nie są dość wytrawne. Dla kogo jest ta trylogia? Po pierwsze dla nastolatków, a po drugie dla tych którzy nie mają dużych wymagań i oczekiwań względem literatury.
                                      "Była sobie raz dziewczynka, której nie było. . . "

Trudno mi ją oceniać, bo każda książka według mnie przejawiała inny poziom, więc tym razem nie będę wystawiała noty. Wyciągnijcie wnioski po prostu z tego, co zostało napisane powyżej.

Do następnego!
Subiektywna


5 komentarzy:

  1. Zgadzam się co do okładek, naprawdę są świetne. Tytuły też bardzo mi się podobają :D Aczkolwiek ostatnio u pewnej blogerki, która ma bardzo podobny gust do mojego, pojawiła się bardzo niepochlebna recenzja, więc już wiedziałam, że mam się trzymać od niej z daleka, Ty to potwierdziłaś, więc podziękuję :D
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet wiem u której :), tak okładki są super i dużo obiecują- niestety.

      Usuń
  2. Okładki, tytuły, ale treść... meh. dwa tomy mi wystarczą xd


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń