niedziela, 22 stycznia 2017

rosnę w pisarkę?


Witajcie! Nie, nie i nie. Dziś nie będzie żadnej "recenzji" ani nic. Przychodzę do Was z czymś błahym i zapewne zbyt niskim aby to publikować, ale nawiązującym do trylogii z Lumikki na pierwszym planie. Napisałam coś w przypływie chwili i chciałam się z Wami tym podzielić. Zbyt prostackie i nikłe, ale co mi szkodzi! Poczytajcie. .  .


                                   Była sobie kiedyś dziewczynka, która bała się marzyć.
                 Jej marzenia dziecinne zawsze przed nią uciekały albo chowały się po kątach.
      Dziewczynka czasami goniła za nimi, ale jakimś sposobem okazywały się szybsze. Goniła i goniła,  aż pewnego czasu przestała. A i marzenia uciekły i znikły gdzieś w ciemnościach, na końcu jej             podświadomości. . .





Subiektywna

2 komentarze:

  1. No cóż, znawcą prozy pięknej i poezji to ja nie jestem, ale ładne to :D Tylko pamietaj! Nie ma przecinka przed "albo"!
    Buziaki :*
    PS. Czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jesteś dla mnie za dobra, ale dziękuję.
      Ups, przepraszam i już naprawiam błąd. :D
      Bunie :*

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.