niedziela, 1 maja 2016

"Mama"

 Zacznę od tego, że czytałam wiele opinii na temat tego filmu. Jedne były pozytywne: że świetny, wzruszający; inne sugerowały, że jest to tani gniot bez większych emocji. Piszę o tym na samym początku, dlatego że ja sama po przeczytaniu opinii bardzo się zniechęciłam. Lecz jak widać gusta i wrażliwość wśród ludzi jest przeróżna, bo mi się ten film naprawdę podobał. Mogę nawet przyznać się przed sobą, że jest lepszy niż niedawno chwalona przeze mnie "Chemia". Ale zacznijmy od początku.
Główna bohaterka to Magda, którą najpierw mąż porzuca dla młodszej, później przez kryzys ekonomiczny traci posadę nauczycielki, a na koniec dowiaduje się, że ma raka piersi. Jak widać los jej nie oszczędza. Magdalena nie wpada jednak w depresję ale zaczyna walczyć. Ma w sobie tyle siły i energii, że w międzyczasie pociesza skauta Realu Madryt, który właśnie stracił w wypadku żonę i córkę. 
Po wykonanej u Magdy mastektomii, mężczyzna wspiera ją, opiekuje się także jej synem. We trójkę jadą nad morze, gdzie dwójka mocno poturbowanych przez życie ludzi zbliża się do siebie. 
Wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku, lecz w dalszej części okazuje się, że to nie koniec problemów. Jednak bohaterka w każdej sytuacji dojrzy pozytywną stronę.
 Pomimo, że jest to dramat pojawia się w nim również sporo humoru. 
Coś co muszę pochwalić to wspaniała rola Magdy, którą zagrała Penélope Cruz. Cudownie oddała emocje, które towarzyszą w takich momentach. Oczywiście film nie jest idealny, są w nim słabe punkty, ale w każdym dziele filmowym można je wychwycić.
Od chwili kiedy wczoraj zobaczyłam zwiastun "Mamy" wiedziałam, że muszę to obejrzeć i osobiście nie żałuję. Oczywiście przed seansem radzę zabrać paczkę chusteczek ;)



Reżyseria: Julio Médem
Scenariusz: Julio Médem
Gatunek: Dramat
Długość: 111 minut
Premiera: 4 grudnia 2015 (Polska) wrzesień 2015 (świat) 
Obsada: Penélope Cruz, Luis Tosar, Asier Etxeandia, Teo Planell, Àlex Brendemühl, Anna Jiménez, Silvia Abascal, . . . 




                                        Moja ocena: 8/10


                                                                                                                                   Subiektywna

4 komentarze:

  1. Miałam się wybrać na ten film do kina, ale nie miałam czasu. Postaram się jednak nadrobić "Mamę" w najbliższym czasie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tym filmie. Być może zerknę, żeby sprawdzić jak aktorka poradziła sobie z tym wyzwaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wzruszające filmy, więc to zdecydowanie coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.